Kiedyś był taki twór który nazywał się - ZARZĄD GMINY - była to hipertrofia głupoty którą ustawodawca w końcu wykasował.
W takich gminach do 10 000 mieszkańców rady gminy w ogóle nie powinno być.
Jednoosobowo burmistrz powinien w takich małych srodowiskach sam załatwiać wszystkie sprawy. Tak byłoby sprawnie i o wiele taniej. W końcu to nie radę gminy rąbie kilkanaście instytucji takich jak UKS, CBA, RIO itd itp. tylko rąbią pana burmistrza.
Na ostatniej sesji rady gminy sprawe ogrodzenia przy Konopnickiej zgłaszał do rady mieszkaniec, który w ogóle nie jest włascicielem ani posesji ani ogrodzenia. Bez komentarza.Statystyki: Napisane przez Monte Christo — Cz, 29 września 2016, 09:49
]]>