Wt, 30 lipca 2013, 14:31
Wiesz, wydaje mi się, że jest to ogólny problem ośrodków znajdujących się w małych miejscowościach...Nie oszukujmy się, w Krasnobrodzie wszyscy wszystko wiedzą i wszyscy wszystko widzą. W większych miastach podopieczni traktowani są z kolei jak przedmioty i wtedy też nie jest dobrze. Podczas odbywanych praktyk w takim właśnie Ośrodku Pomocy wiele razy byłam świadkiem jak pracownik socjalny jest wyzywany od najgorszych, bo przecież: "Kowalska dostała węgiel na zimę, a ja nie, a przecież Jej mąż siedzi za granicą". Może dlatego mam szacunek do tego zawodu, bo po części wiem jak to wygląda "od podszewki". Są dwie strony medalu. Co byś nie robił i tak ludziom nie dogodzisz.