Strona 1 z 1
Taka zła wiadomość... Kłusowanictwo w Krasnobrodzie...
Napisane: Pt, 25 stycznia 2013, 14:56
przez Marek
Re: Taka zła wiadomość... Kłusowanictwo w Krasnobrodzie...
Napisane: Pt, 25 stycznia 2013, 22:11
przez Piotr Sachajko
No cięzkie czasy mamy jak nie czytamy ze zrozumieniem powiedz mi Marek gdzie tam wyczytałeś że w Krasnobrodzie już to przerabialiśmy na innym forum
z informacji z linków wynika że z gminy Krasnobród
no i proszę nie utożsamiać sprawców z OSP Krasnobród to nie w naszej remizie, u nas nie ma strychu
Re: Taka zła wiadomość... Kłusowanictwo w Krasnobrodzie...
Napisane: So, 26 stycznia 2013, 11:09
przez Marek
a jak myślisz, dlaczego ten temat znalazł się w wolce husinskiej?
Re: Taka zła wiadomość... Kłusowanictwo w Krasnobrodzie...
Napisane: So, 26 stycznia 2013, 15:23
przez Piotr Sachajko
tytuł wątku sugeruje gdzie wystąpiło kłusownictwo
czytelnik wchodząc na stronę główną nie widzi odwołania do działu, klika, czyta twoje linki mając na uwadze temat i zostaje wprowadzony w błąd stąd moja uwaga
Re: Taka zła wiadomość... Kłusowanictwo w Krasnobrodzie...
Napisane: So, 26 stycznia 2013, 23:53
przez Zenon
To niestety nie jest odosobniony przypadek.Chodząc po lesie można natrafić jakieś różne wnyki.Co jakiś czas słyszy się też o wpadkach.Jedna z głośniejszych w ostatnich latach to śmiertelny wypadek na takim "polowaniu" gdzieś w okolicach Feliksówki.
Ja słyszałem o takim przypadku,że facet nastawił wnyk.Następnego dnia zamknęła go policja za jakieś inne przewinienie.Po jakimś czasie we wnyk złapał się dorodny jeleń.Śmierdział w tym wnyku kilka tygodni.Ten koleś to w ogóle przekręt.Kiedyś złapany przez leśniczego, gdy kradł drzewo z państwowego lasu,oznajmił,że on nie kradnie.Przecież on pamięta jak mu ojciec pokazywał która to jego działka i ta sosna to właśnie jego.
Kłusownictwo jest be.Ale pamiętajmy,że to właśnie kłusownicy walczyli po lasach podczas II wojny światowej.
Re: Taka zła wiadomość... Kłusowanictwo w Krasnobrodzie...
Napisane: N, 27 stycznia 2013, 11:15
przez sympatyk
Uważam, że w Krasnobrodzie zwierzynie nie tylko zagrażają kłusownicy, lecz w znacznym stopniu to wałęsające się bezpańskie psy.
Re: Taka zła wiadomość... Kłusowanictwo w Krasnobrodzie...
Napisane: N, 27 stycznia 2013, 19:23
przez martinez
Kłusowanictwo w Krasnobrodzie
Drogi Piotrze masz rację,że odniesienie do Krasnobrodu jest nie trafione, ale należy tutaj zauważyć,że wszystko działo się w strukturze OSP (nawiasem mówiąc bardzo potrzebnej dla funkcjonowania miasta i gminy).i tutaj następuje niestety dla naszej miejscowości - połączenie ze sprawą kłusownictwa, ponieważ szefem OSP na gminę Krasnobród jest druch Zbigniew Wiatrzyk ( Wólka Husinska) - jednocześnie radny Rady Miejskiej. Czy szef nie wie co dzieje się w podległej mu jednostce jeżeli policja znajduje część zabitej zwierzyny na strychu. Tacy ludzie robią więcej złego niż dobrego dla całej społecznośći a cierpia najmniej wiinni.
Re: Taka zła wiadomość... Kłusowanictwo w Krasnobrodzie...
Napisane: N, 27 stycznia 2013, 23:37
przez Fireman
ciekawe jakie zostaną nałożone kary, i czy aby na pewno wszyscy winni zostaną ukarani...........
Re: Taka zła wiadomość... Kłusowanictwo w Krasnobrodzie...
Napisane: Pn, 28 stycznia 2013, 06:43
przez Marek
Sorry za mięso, osoby o kiepsko reagujące na krew raczej nie powinny tego oglądać...
Nie chodzi mi bynajmniej o to gdzie to się stało ani przez kogo, choć to drugie to akurat powinno być potępione chociażby ze względu na sposób w jaki się to robi.
Zdjęcia z początku lat 90, kiedy to się szwędałem po lasach... Wtedy się jeszcze zastanawiałem i tłumaczyłem sobie że kłusownictwo wynika z biedy. Jeśli tak to niech to robią w sposób bardziej "humanitarny" bo za wnyki powinno się siedzieć. Widać że zwierzak oskubał kość podudzia i łamiąc przy tym racicę w kolanie - kość wyszła przez skórę i się kozioł wykrwawił... Walczył z pewnością przez kilka godzin co widać po zrytej ziemi dookoła.
Podając linki chodziło mi bardziej o podejście do tematu. Te zdjęcia, pochodzą z okolic Podzamku i Grabinka. Chodząc po lesie zdjąłem jeszcze dwie pętle w jedną nawet sam wszedłem.