Nie zazdroszczę p. Jędrusinie, raczej współczuję, że musi zaliczać kolejną gminę i od nowa robić wrażenie, podczas gdy naprawdę jest trybikiem partyjnej machiny, od której wszystko zależy. Jeśli się nie zakręci tak, jak trzeba to go wymienią na lepszy, bardziej posłuszny model. Póki co ma komu pomagać, jeszcze nie raz gdzieś w województwie nieszczęśni mieszkańcy wybiorą jakiegoś partyjnego niezgułę. Co by było bez niego w Krasnobrodzie? Proszę sobie wyobrazić samodzielne rządy p. Chmielowca...

W każdym razie dobrze jemu i wszystkim mieszkańcom Skierbieszowa życzę.
Swoim wykształceniem i poglądami politycznymi nie zamierzam się na forum dzielić. Uważam za bardzo szkodliwe działania poprzedniej władzy, która wszystko niemożliwie upolityczniła, a Pan dzikitwardziel to wiernie kontynuuje. W ostatnim zdaniu pozwolił Pan sobie wręcz na nutę groźby połączonej z satysfakcją, że nowemu burmistrzowi nie uda się pozyskać żadnych środków i nie zrealizuje ani jednej unijnej inwestycji. Smutne i wszystko mówiące – strzał w stopę to się nazywa, przełożeni nie pochwalą.
Ja wszystkim mieszkańcom, Panu Burmistrzowi i sobie życzę, aby skutecznie udało się uporządkować pozostawiony bałagan oraz zrealizować nowe, ambitne plany. Trzymam kciuki, Pan dzikitwardziel (naprawdę tubylec?

), bez urazy.
Pozdrawiam serdecznie.
g..l